Fish, to taste right, must swim three times - in water, in butter and in wine. Natknęłam się ostatnio w sieci na najbardziej absurdalną reklamę produktów rybnych. Reklama jest tak absurdalna, że aż śmieszna. Polecam do obejrzenia :) Mój dzisiejszy łosoś niestety został złowiony w nieco odmiennych warunkach. Przynajmniej tak mi się wydaje...
Talerz zupy jest dobry na wszystko - jest to fakt potwierdzony doświadczeniem :) Kiedy kubek z kawą leci z rąk po nieprzespanej nocy, a pies już kolejny dzień cierpi na rozwolnienie.. i wydaje się, że już gorzej być nie może, a tu jeszcze samochód odmawia posłuszeństwa... AAAaaaaaaa! To znaczy, że czas na przerwę!...
Kolejna wersja gruszek w czekoladzie - moje ulubione połączenie. Przepis na ciasto jest znakomity i również tym razem sprawdził się bezbłędnie. 120g miekkiego masła 4 łyżki cukru trzcinowego 3 łyżki miodu (mała modyfikacja oryginalnego przepisu) 3 jajka 10 łyżek mąki 2 łyżki kakao 1 łyżeczka proszku do pieczenia kilka małych gruszek Piekarnik nastawiamy...
Wgryzam się ostatnio w temat działek. Różnych... tych budowlanych i tych rolnych do przekształcenia i tych bez możliwości przekształcenia ale z możliwością obejścia braku możliwości zabudowy. Wbrew pozorom bułka z masłem. Nieco pod górkę zaczyna się przy etapie określenia naszych preferencji, których ramy z założenia mają być sztywne i absolutnie nie do obejścia....
Z przetworami jestem niestety w lesie. Poza zamarynowaniem i zasuszeniem grzybków, zamrożeniem malin i ususzeniem pomidorów nie zrobiłam absolutnie NIC w temacie "przetworów na zimę". A marzy mi się mus gruszkowy... i konfitura śliwkowo-czekoladowa... i prawdziwy sos pomidorowy i... duuużo wolnego czasu aby to wszystko ogarnąć. I jeszcze 48-godzinny dzień pracy i 4...
Niestety w kwestii śniadań jestem ignorantką. Nie doceniam ich roli jako źródła energii, a ich "fundamentalne znaczenie dla samopoczucia i zdrowia" traktuje z przymrużeniem oka. Moje zmysły, w tym smak i węch, rozbudzają się dopiero w porze lunchu. Do tego czasu kubek kawy na pobudzenie umysłu w zupełności mi wystarcza. I żyje, jestem...
Znalazłam przepis na idealne sobotnie przedpołudnie. Brak osób "życzliwie" przypominających, że to już prawie południe, rozładowana bateria w telefonie + kilka niezbędnych rekwizytów: ciepłe kapcie, szlafrok, pyszna kawa i tiramisuuuuu... a w zasadzie idealnie schłodzone pozostałości po tiramisu z dnia poprzedniego. Przepis poniżej to tylko jeden z wielu wariantów, gdyż w temacie tiramisu...
O truskawkach słyszałam jedynie z opowieści, słońca nie widziałam wcale, upałów nie pamiętam... a maliny, których zebrałam tyle co kot napłakał, zamroziłam i czekają na lepsze czasy. A że za oknem pogoda iście jesienna - mój organizm domaga się już gęstych zup i ciepłych posiłków, powoli gromadząc warstwy ochronne (dodając kochanmu ciałku tu...
- Ciocia, znalazłem to niebieskie. - Jakie niebieskie ? - No to, co się zgubiło (wyraźnie zniecierpliwiony). - Aha... (i wszystko jasne :) Z dedykacją dla wszystkich cioć, które pomagały swoim chrześniakom, bratanicom lub siostrzeńcom w wycinaniu, klejeniu i malowaniu laurek dla swoich mam :) - Ale śliczna ta laurka! - Podoba Ci...
"Have a nice day" - tego z pewnością życzyła wszystkim Boniasta wylizując okruszki z miseczki, w której chwilę temu dumnie prezentowało się 8 croissantów. Boniasta nigdy wcześniej nie jadła croissantów. Boniasta nawet nie wiedziała o ich istnieniu, o ich francuskich korzeniach i międzynarodowej sławie, o egzaltacji procesu ich tworzenia, dopóki nie wywąchała ich...
Cierpliwie czekam na rewolucję rybną w Polsce i głośno zastanawiam się czy to, co znajduję w sklepowych zamrażarkach i na stoiskach rybnych to efekt niskich wymagań współczesnego konsumenta czy może... międzynarodowy spisek! Na własnych nogach przekonałam się, że wszystkie sklepy w promieniu kilku kilometrów zachęcają mnie do spożywania papek hormonalnych pod orientalnie brzmiącą...
BUDYŃ MALINOWY Z KONFITURĄ... 20 lat później Budyń bezkonkurencyjnie pokonywał kisiel i galaretkę. Od zawsze. Schładzany na parapecie kuchennym, polany sokiem malinowym urastał do rangi artyzmu kulinarnego. Cztery równe porcje. Wylizywany z garnka (prawie do emalii). Dzięki Inguś za śliczne foremki i tą podróż sentymentalną :) ...
Potrzebą było opróżnienie lodówki przed tygodniowym wyjazdem. Wynalazkiem okazała się zupa z tego, co przetrwało czystki. I nigdy nie dam sobie wmówić, że wiosna to nie pora na gęste zupy-krem. Uwielbiam je bez względu na temperaturę za oknem, wilgotność powietrza czy wskaźnik nastrojów konsumenta. ZUPA-KREM Z PIECZONYCH WARZYW 2 marchewki 2 pietruszki 1/2...
I tak oto narodziła się nowa, świecka tradycja :) Od tegorocznych Świąt rozpoczęłam wypiek Wielkanocych mazurków i wszelkie komentarze pt. "za słodkie", "przereklamowane".. itp. mam w głębokim poważaniu. Mój wyszedł lekko wilgotny i mocno orzechowy z nutką marcepanu. Pycha! Przepis na swój mazurkowy debiut znalazłam TUTAJ (który lekko zmodyfikowałam) i za autorką cytuję:...
Podjęliśmy dziś bardzo poważne decyzje, rzec można postanowienia wielkopostne - definitywnie i bez wyjątków nie kupujemy jaj "spod trójki" i jemy ryby.. dużo ryb :) I tak na stole zadebiutował dziś pstrąg. Jest to moja pierwsza wygądająca-jak-żywa-w-dodatku-z-oczami ryba (moje doświadczenie kulinarne w kwestii ryb ograniczało się do dzwonków i filetów łososia) i po...