O mamo! Jak ja potrzebowałam coś upiec :) Sytuacja niekiedy wymusza na nas zredukowanie swoich potrzeb kulinarnych do kilku podstawowych dań z kategorii "oby przetrwać" i bezwiednie wpadamy w niebezpieczną pętlę "zupa-drugie-zupa-drugie-zupa..." A od wczoraj wyjadamy już tylko okruszki. A mała Zo pyta kiedy będzie mogła znów coś "wulizać" :) Oj, nie dam jej znów tak...
Dylemat niedzielnego poranka. Jakie brownie upiec do przedpołudniowej kawy? hmm... klasyczne? może z owocami? Kto jakie lubi? ...