... pada deszcz,
gdy konieczność istnienia trudna jest do zniesienia
w korytarzu i w kuchni pada też... (G.Turnau)
Jest takie miejsce w Krakowie, które mnie uspokaja, wywołuje uśmiech, przywołuje wspomnienia... gdzie kolejne pokolenie prowadzi znów poważne dyskusje o życiu, przeżywa zauroczenia i świętuje sukcesy...od wielu lat wpadam tam na szybką kawę i zawsze zostaję na dłużej. Tam po raz pierwszy zakochałam się w smaku słodko kwaśnej tarty cytrynowej, a prawdziwa miłość nie wygasa :-)
Moja wersja tarty jest efektem zmiksowania kilku znanych mi przepisów, i jak dla mnie jest doskonała - uspokaja, wywołuje uśmiech, przywołuje wspomnienia... ;-)
Tarta cytrynowa
Składniki na ciasto:
- 100g masła
- 1 opakowanie ciastek Digestive np LU (ok 225 g)
- 3 jajka
- 100 g cukru
- 2 cytryny
- 200g śmietany 30% (mały kubeczek)... ale niżejprocentowa np 18% też jest ok :)
2. Wysmarować masłem tortownicę lub formę do tarty o średnicy ok 25 cm
3. Połączyć składniki na ciasto: pokruszyć ciastka i dobrze rozetrzeć z masłem. Następnie przesypać do formy i ugnieść równomiernie do dna i boków.
4. Ciasto podpiec w piekarniku ok 10 min i wyjąć do lekkiego ostudzenia.

5. Sparzyć wrzątkiem cytryny i zetrzeć skórkę na tarce o drobnych oczkach.
6. Jajka i cukier zmiksować aż do uzyskania puszystej konsystencji, następnie dodać startą skórkę i wcisnąć sok z obu cytryn (uwaga na pestki!), dodać śmietanę i dobrze wymieszać mikserem.
7. Ponownie włożyć formę z ciastem do piekarnika i wlać do środka nadzienie (masa wypełnia formę aż po same brzegi i tylko najlepszym udaje się przenieść ją z blatu do piekarnika bez "potknięcia").
8. Piec ok 40 min aż do ścięcia się masy (prawie zawsze dopiekam kilka min dłużej.. wszystko zależy od piekarnika).
9. Można podawać z bitą śmietaną, opruszoną cukrem pudrem lub np z wiśniami :-)

14 komentarze
MMm ;) Wygląda pięknie. Wielka ochota mnie naszła na coś słodko-kwaśnego :)
OdpowiedzUsuńPrzyznam się ,że po mimio faktu, że Kraków jest moim planowanym miejscem studiowania nie bardzo go lubie. Zdecydowanie bardziej rozkochałam się w Gdańsku albo we Wrocławiu.
No, ale każde miasto ma swój urok. Kraków też ;))
Prześlicznie wygląda ! Piękny kolor, a ze pyszna, to wierzę :)
OdpowiedzUsuńZainspirowała mnie Twoja cytrynowa tarta i zrobię podobną :) napiszę jak mi wyszła :)
OdpowiedzUsuńTartę cytrynową po prostu uwielbiam! Zdjęcia przepyszne. :)
OdpowiedzUsuńPiękna :) Tarta cytrynowa cudnie wygląda na zdjęciach i na talerzu ;)
OdpowiedzUsuńtaka cytrynowa tarta na przywolanie lata chodzi za mna od iks czasu... pieknie kusisz Meg! :-)
OdpowiedzUsuńuspokajający Kraków widziałam tylko raz w życiu
OdpowiedzUsuńletni, gorący i piękny
te kilka chwil wystarczyło, by chciec tam kiedyś wrócic
te kilka chwil u Ciebie tez wystarczyło bym stała się stałym gościem
pozwól, że jeszcze przyjdę i popatrzę sobie na te smakowite cuda..
Od dawna myślę o zrobieniu tarty cytrynowej, ale oryginalny francuski przepis, który posiadam wymaga użycia 14 jajek! Dziękuję za tą alternatywę- 3 jajka i śmietana 18% to nawet nie będzie taki straszny grzech:-)
OdpowiedzUsuńPiekne, cytrynowe sloneczko :) Wyglada tak przepysznie, ze az chce sie siegnac po kawaleczek :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.
Grażyna, Dragonfly, Wiosanna, Cudawianki, Asiejka i Majka.. dziękuje Wam serdecznie :))) Kalejdoskop Smaków - koniecznie pochwal się jak poszło, bo z pewnością wyszło wspaniale! Kasia - jestem przekoanana, że smak tej tarty z 14 jaj pozwala zapomniec o wyrzutach sumienia ;) Dziwnograj - mam nadzieję, że Kraków oczaruje Cię swoim pięknem, a jeśli nie... chętnie podpowiem kilka miejsc, których atmosfera kruszy najbardziej "odpornych" ;) Asiejka - zapraszam na stałe :))
OdpowiedzUsuńniecierpię czytać blogów kulinarnych... no i siedzę teraz w pracy... ślina kapie na klawiaturę... myśli rozpływają się we wspomnieniu smaku tej Twojej tarty...jestem stracona ;-)
OdpowiedzUsuńMeg - co tam opis, co tam zdjęcia ... ten smak i zapach... mistrzostwo świata :-)
Takie prowincjonalne to miejsce... Ale tartę cytrynową mają wyborną;)
OdpowiedzUsuńA ten Twój przepis też ciekawy. Wygląda na to, że jest szybki i nie da się go zepsuć. Dodałam do zakładki.
OdpowiedzUsuńRewelacja. Wygląda smakowicie, aż chciałoby się zjeść :)
OdpowiedzUsuńwww.zakochana-w-kuchni.blogspot.com